2013/08/31

Lirene City Matt - fluid matująco wygładzający


Witajcie Kochani

Gdy kończy mi się podkład do twarzy udaję się do sklepu w celu zakupienia nowego produktu. Myślę sobie - tym razem kupię coś innego. Stoję przed tymi wszystkimi szafami z kosmetykami i zastanawiam się co tu wybrać. Ostatecznie wychodzę ze sklepu z produktem, który jak na razie bardzo dobrze sprawdza się na mojej twarzy - czyli z fluidem matująco-wygładzającym Lirene City Matt. Wiecie czego mi brakuje w tych wszystkich Rosmannach, Naturach czy Douglasach? Kompetentnego personelu, który potrafi doradzić i wybrać odpowiedni kosmetyk do naszej cery. Niestety musi sobie radzić sami. Ostatnio dowiedziała się, że Sephora posiada urządzenie, które po analizie naszej cery dobiera odpowiedni podkład. Fajne rozwiązanie. Niestety w Legnicy nie ma Sephory :( Jak już tak narzekam to napiszę Wam co minie wkurza. Wkurzają mnie fryzjerzy. Umawiam się na wizytę siadam na fotelu, a tu nagle pytanie - jaki chce Pani kolor włosów?, a jaką fryzurę? O zgrozo!!! Nie wiem, ale strasznie mnie to drażni. Nie wiem może jestem strasznie wymagająca, ale moim zdaniem fryzjer widząc strukturę naszych włosów, owal twarzy, cerę czy też kolor oczów powinien nam coś zaproponować a nie czekać na gotową fryzurę od nas. Też tak uważacie? Ok koniec narzekania na fryzjerów powróćmy do podkładów. Zanim poznałam firmę Lirene używałam m.in. podkład Revlon Colorstay,  Vichy i Soraya Scenic Color. Jednak produkty te były dla mnie trochę za ciężkie. Nie lubię scenicznego krycia wolę, żeby na mojej twarzy było widać troszkę nie doskonałości niż taki teatralny look. Jak na razie pozostaję przy Liren, chyba, że coś mi polecicie?

Co przeczytamy na opakowaniu:
"Fluid nowej generacji doskonale matuje i wygładza skórę. Zawarta witamina C poprawia koloryt cery, a witamina E dezaktywuje wolne rodniki."


Moja opinia:
  • tani (30ml za ok 25 zł)
  •  nie wysusza
  • nie zapycha
  • faktycznie wygładza i matowi
  • brak efektu maski
  • nie pozostawia smug
  • fajna pompka
  • ładny zapach
  • wydajny
  • nie uczula
  • dobrze się rozprowadza
Więcej opinii o produkcie przeczytacie tutaj KLIKNIJ TUTAJ
Jedyny minus w tym produkcie to opakowanie. Nie wiadomo kiedy produkt się skończy. Opakowanie powinno mieć przezroczysty pasek dzięki któremu będziemy wiedzieć kiedy produkt się skończy. Kiedyś używałam odcieniu naturalnego. Od jakiegoś czasu używam koloru jasnego nr 203. Postanowiłam nie opalać twarzy - Wiecie zmarszczki :) 

 


3 komentarze:

deedee_1 pisze...

Ooo, to ta maszyna dobierająca kolor podkładu będzie też w Polsce?
Niby nie mam problemu z dobraniem koloru podkładu(zawsze jak najjaśniejszy i jak najmniej żółty), ale takie badanie to byłaby fajna sprawa.

Basia Synowiec pisze...

Pewnie za jakiś czas w Polsce wprowadzą - ColorIQ. Jesteś zadowolona z tuszu, który Ci przesłałam.

deedee_1 pisze...

Tak, ale mam bardzo podobne spostrzeżenia jak Ty. Używam tylko szczoteczki wydłużającej i daje ładny, dzienny efekt, ale zmywanie jest dość kłopotliwe, dopiero olejki dają sobie radę ze zmyciem tego tuszu z oka. Nie skleja, nie rozmazuję się więc nie mogę narzekać, zużyję z przyjemnością :D