2015/01/30

PASZTET SOJOWY BEZ PIECZENIA




Gotowe pasztety sojowe nie należą do tanich i nie zawsze są zdrowe. Dlatego postanowiłam  zrobić swój własny pasztet, bardzo pyszny i absolutnie zdrowy.


Wiecie, że soja:
- hamuje rozwój osteoporozy
- zapobiega schorzeniom układu krążenia
- zwiększa odporność organizmu, ponieważ zawiera witaminy tj.  A, B1, B2, B6, B12, C, D, E oraz kwas foliowy
- chroni przed rozwojem nowotworów (rak sutka, płuc, trzustki, okrężnicy, prostaty i płuc)

Składniki:
- 350 g soi
- 2 duże marchewki
- 4- 5 łyżek koncentratu pomidorowego
- 3 - 4 łyżki oleju lub oliwy z oliwek
- 7 liści laurowych
- ziele angielskie ok. 8 szt.
- 1 łyżka: tymianku, majeranku, oregano
- 1 łyżeczka kminku
- 1 łyżeczka curry
- sól, pieprz

Pasztetu wyszło bardzo dużo :)
Wykonanie:
Do gotującej się wody (ok. 2 litry) wrzucamy soję, która wcześniej przez 12 godzin moczyła się w wodzie. Wody nie solimy. Następnie dodajemy przyprawy: oregano, majeranek, tymianek, liście laurowe i ziele angielski. Całość gotujemy ok. 2 godzin. Gdy minie pierwsza godzina gotowania, dodajemy obraną, pokrojoną marchew. W trakcie gotowania, należy monitorować poziom wody. Jeśli woda wyparuje nim soja będzie gotowa, należy dodać jeszcze trochę wrzątku. Gdy soja zmięknie wyciągamy ziele angielskie i liście laurowe. Odcedzoną soję i marchew przekładamy do naczynia i dodajemy koncentrat pomidorowy, olej lub oliwę, curry oraz sól i pieprz do smaku. Wszystko razem miksujemy, aż powstanie gładka masa. Jeśli w trakcie miksowania, masa okaże się za sucha, należy dodać jeszcze trochę oliwy lub oleju. Przygotowany pasztet przekładamy do pojemnika i przechowujemy w lodówce przez ok. tydzień.







4 komentarze:

Ewelina Tkaczyszyn pisze...

wyglada jak paprykarz :) ciekawe jak smakuje :)

malenka pisze...

Faktycznie nieco przypomina paprykarz, ale jestem ciekawa smaku :]

Strudelka 111 pisze...

Wygląda smakowicie :)

Obserwuję :)

Sebastian Orszulik pisze...

W 100% wypróbuję ten przepis