2015/03/07

KOBO, PRASOWANY PUDER ROZŚWIETLAJĄCY 310 MOOLIGHT


Półki z kosmetykami rozświetlającymi zawsze omijałam szerokim łukiem. Uważałam, że tego typu kosmetyki w połączeniu z moją mieszaną cerą sprawią, że moja twarz będzie błyszczeć jak "dyskoteka". Zdanie na temat kosmetyków rozświetlających zmieniłam, gdy skończyłam 30 lat.

Wszyscy wiemy, że z wiekiem skóra traci naturalny blask. Dlatego też, od kilku miesięcy do mojego makijażu wprowadziłam puder rozświetlający. Oczywiście w dalszym ciągu zależy mi na zmatowieniu skóry, ale również chcę, aby makijaż sprawiał że moja cera będzie wyglądać świeżo i promiennie jak u nastolatki :)

Od trzech miesięcy używam pudru rozświetlającego KOBO, kolor 310 moonlight - szmpański beż. Jest to jeden z dwóch odcieni, jakie firma KOBO wypuściła na rynek jesienią 2014 r. Drugi odcień, to 309 golden light - żółtawo - złoty.

Kilka słów od producenta:
Puder zapewnia rozświetloną i pełną blasku cerę. Delikatnie połyskuje tworząc świetlisty, subtelny efekt na twarzy, szyi i dekolcie. Formuła zawierająca olej marula odżywia skórę i sprawia, że staje się delikatna. Trwały i bardzo wydajny.



Składniki: Mica, Talc, Magnesium Stearate, Caprylic/Capric Triglyceride, Polyethylene(and) Synthetic Paraffin (and) Polytetrafluoroethylene, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Ceosspolymer(and) Silica, Sclerocarya Birrea Seed Oil, Phenoxyethanol (and) Ethylhesylglycerin, [+/- Cl 77891, Cl 77492, Cl 77491, Cl 77861]


Moja opinia:
Puder w rzeczywistości wygląda lepiej niż na zdjęciu. Jest lekko perłowy, bez drobinek, bardzo dobrze napigmentowany i tym samym wydajny. Wystarczy niewielka ilość, aby uzyskać delikatny, połyskujący ale nietandetny efekt.  Puder ładnie nabiera się na pędzel, nie brudząc wszystkiego wokół. Jedynym minusem jest jego średnia trwałość. Gdyby nie ten fakt byłby moim ulubieńcem.