2015/12/12

FELICEA NATURAL, NATURALNE SZMINKI DO UST NR 21 I 24


Matowe, błyszczące, powiększające, w sztyfcie a może w kredce? Producenci oferują wiele ciekawych szminek, które stanowią obiekt pożądanie wielu kobiet. Szminka to podstawa każdego makijażu. Podkreśla pięknie usta, dodaje seksapilu. Jednak nałożona na ustach, może bardziej zaszkodzić nic pomóc. Szminka to jedyny kosmetyk, który zjadamy. Więc im więcej jej używamy, tym więcej szkodliwych substancji takich jak np. ołów czy triclosan, który może powodować problemy z sercem, ląduje w naszym żołądku.
 
Dlatego kupując kolejną szminkę nie zwracajmy uwagi tylko na jej kolor, lecz przede wszystkim sprawdźmy jej skład. Niestety nie wszyscy wiemy jakich składników unikać w kosmetykach. Z pomocą przychodzą nam producenci kosmetyków naturalnych, których na polskim rynku kosmetycznym z roku na rok stale przybywa.

Chcąc zadbać o swoje zdrowie postanowiłam zrezygnować ze szminek drogeryjnych. Szukając w Internecie szminek bez parabenów i posiadających w swoim składzie 100 % naturalnych składników natknęłam się na sklep Felicea, który w swojej ofercie posiada polskie kolorowe kosmetyki  naturalne. Więcej informacji o marce Felicea przeczytacie TU.

Spośród sześciu dostępnych kolorów szminek wybrałam piękną czerwień z numerem 21 oraz śliczny nudziak nr 24



Wybór okazał się być trafiony. Obie szminki bardzo przypadły mi do gustu, są bardzo dobrze napigmentowane. Nie podkreślają suchych skórek. Łatwo rozprowadzają się na ustach, nie pozostawiając na nich żadnych grudek i smug. Równomiernie się "zjadają". Po nałożeniu szminki  moje usta stają się miękkie i nawilżone. Utrzymują się na ustach dość długo, pod warunkiem, że przez ten czas nic nie jemy i nie oblizujemy ust.  Myślę, że szminki na stałe zagoszczą w mojej kosmetyczce.


Skład: olej z nasion rącznika pospolitego (olej rycynowy), uwodorniona mieszanina monoglicerydów oleju kokosowego, skwalan z oliwy z oliwek, wosk pszczeli, wosk candelilla, wosk carnauba, masło shea, olej jojoba, uwodorniony olej roślinny, witamina E, mika, grejpfrutowy olejek eteryczny, naturalne pigmenty

Na koniec ciekawostka. Według badań średnio w ciągu życia kobieta potrafi zjeść - oczywiście zupełnie nieświadomie - nawet od 0,5 do 1,5 kg szminki. Całkiem sporo, więc czy nie warto wybrać zdrowszą wersję szminki?! 


 źródło: YouTube













5 komentarzy:

Mrs.Rose pisze...

Ładne kolorki, zwłaszcza ten nudziak mi się spodobał :)

Ewelina Tkaczyszyn pisze...

dobry wpis . swietny filmik . kradne go na fejsa ;)

Anonimowy pisze...

śliczne kolorki

Anita Klebanowska pisze...

21 - zdecydowanie mój typ :D

Anonimowy pisze...

też wolę 21